Blog
Wtorek II tydzień zwykły, św. Sebastiana męczennika
Pewnego razu, gdy Jezus przechodził w szabat pośród zbóż, uczniowie Jego zaczęli po drodze zrywać kłosy. Na to faryzeusze mówili do Niego: «Patrz, czemu oni czynią w szabat to, czego nie wolno?»
On im odpowiedział: «Czy nigdy nie czytaliście, co uczynił Dawid, kiedy znalazł się w potrzebie i poczuł głód, on i jego towarzysze? Jak wszedł do domu Bożego za Abiatara, najwyższego kapłana, i jadł chleby pokładne, które tylko kapłanom jeść wolno; i dał również swoim towarzyszom».
I dodał: «To szabat został ustanowiony dla człowieka, a nie człowiek dla szabatu. Zatem Syn Człowieczy jest Panem także szabatu». Mk 2, 23-28
I. O czym mówi Bóg?
Kolejne spotkanie i dialog Jezusa z faryzeuszami. To czwarty, z pięciu sporów dotyczących zachowania zwyczajów i prawa. Tym razem – po pytaniach na temat post – mają problem z zachowaniem apostołów, którzy zrywali kłosy w dzień szabatu, czyli przekroczyli prawo pracy w dni świąteczne. Jezus z cierpliwością wyjaśnia im posługując się fragmentami z Biblii.
II. Co Bóg mówi do mnie?
Gdy Jezus przechodził w szabat wśród zbóż, Jego uczniowie zaczęli zrywać kłosy. Wydawałoby się, że nie można nic zarzucić zachowaniu apostołów. Jednak faryzeusze, pytają: „Dlaczego Twoi uczniowie robią coś, czego nie wolno w szabat?”. Przykazanie ze Starego Testamentu mówiło krótko: „Pamiętaj o dniu szabatu, aby go uświęcić”. Natomiast w ciągu wieków dodano 39 czynności, których nie wolno wykonywać w szabat. Jezus nie jest przeciwnikiem szabatu, ale sprzeciwia się niepotrzebnemu ich rozbudowaniu, które nie służyło prawdziwemu świętowaniu. Szabat miał być czasem zbliżenia się do Boga, a nie unikaniem za wszelka cenę niepotrzebnych czynności. Pomyślę, jak ja przeżywam niedzielę? Czy jest to dla mnie dzień bycia z Bogiem, odpoczynku i świętowania?
„Czy nie czytaliście…”. Jezus broni zachowania swoich apostołów odwołując się do osób i wydarzeń zapisanych w świętych księgach. Przywołuje historię Dawida, który będąc głodnym spożywał chleby przeznaczone dla Boga. To znak, że nasz Bóg zawsze troszczy się o biednych i głodnych.
„Szabat jest dla człowieka”, a nie odwrotnie „człowiek dla szabatu”. Jezus pragnie, abym zrozumiał podstawową prawdę: dzień świąteczny ma służyć dobru człowieka, a jego największym dobrem jest Bóg. Gdy w niedzielę nie doświadczam większej bliskości z Bogiem, jest to niedziela zmarnowana, choćby wypełni wszelkie inne praktyki religijne.
III. Do czego Bóg mnie wzywa, czyli moje postanowienie.
Pomyślę, jak wykorzystam najbliższą niedzielę.
Piotr Koźlak CSsR