Blog
Sobota XXXIV tydzień
Jezus powiedział do swoich uczniów: „Uważajcie na siebie, aby wasze serca nie były ociężałe wskutek obżarstwa, pijaństwa i trosk doczesnych, żeby ten dzień nie przypadł na was znienacka jak potrzask. Przyjdzie on bowiem na wszystkich, którzy mieszkają na całej ziemi. Czuwajcie więc i módlcie się w każdym czasie, abyście mogli uniknąć tego wszystkiego, co ma przyjść, i stanąć przed Synem Człowieczym”. Łk 21, 34–36
Orientuj się!
Przypomina mi się zabawa z mojego dzieciństwa. W pokoju jest ośmioro dzieci siedzących w kółku. Jedno ma w ręku małego pluszowego misia. Zabawa polega na tym, żeby zaskoczyć drugie dziecko, rzucając misiem w jego stronę. Oczywiście, dla zmyłki każdy patrzył na inną osobę, wołając: Orientuj się! Była to prosta zabawa, która wyrabiała czujność i zmuszała do tego, by mieć oczy otwarte. Dziś chyba niewiele dzieci się tak bawi.
Przenosząc się w świat dorosłych, łatwo zauważyć, że dzisiaj trzeba się „orientować” w wielu dziedzinach życia. Istnieje jakby niepisany nakaz: Musisz się orientować we wszystkim, bo zginiesz!Wśród dziedzin, w których mamy być „zorientowani”, brakuje jednak przestrzeni wiary, od której właściwie zależy wszystko: czy i jak będziemy żyli. Mało tego, dziś w tej dziedzinie najlepiej być zupełnym laikiem, a nawet ignorantem lub otwartym światopoglądowo. To jest powszechnie „dobrze widziane”. Tymczasem Jezus powiedział do swoich uczniów: Uważajcie na siebie, aby wasze serca nie były ociężałe wskutek obżarstwa, pijaństwa i trosk doczesnych (…). Czuwajcie więc i módlcie się w każdym czasie.
Panie Jezu, dziękuję za dzisiejszy dzień. Dziękuję za wszystko, co otrzymuję z Twojej dobroci. Chcę mieć zawsze otwarte oczy i widzieć Ciebie, widzieć, jak przychodzisz, niezależnie od tego, czy to się komuś podoba czy nie!
ks. Eugeniusz Ploch

bene