Lectio Divina

Sobota XVI tydzień zwykły, św. Anny i Joachima

Jezus opowiedział tłumom tę przypowieść:

«Królestwo niebieskie podobne jest do człowieka, który posiał dobre nasienie na swojej roli. Lecz gdy ludzie spali, przyszedł jego nieprzyjaciel, nasiał chwastu między pszenicę i odszedł.

A gdy zboże wyrosło i wypuściło kłosy, wtedy pojawił się i chwast. Słudzy gospodarza przyszli i zapytali go: „Panie, czy nie posiałeś dobrego nasienia na swej roli? Skąd więc wziął się na niej chwast?” Odpowiedział im: „Nieprzyjazny człowiek to sprawił”. Rzekli mu słudzy: „Chcesz więc, żebyśmy poszli i zebrali go?”

A on im odrzekł: „Nie, byście zbierając chwast, nie wyrwali razem z nim i pszenicy. Pozwólcie obojgu róść aż do żniwa; a w czasie żniwa powiem żeńcom: Zbierzcie najpierw chwast i powiążcie go w snopki na spalenie; pszenicę zaś zwieźcie do mego spichlerza”». (Mt 13, 24-30)

I. O czym mówi Bóg?

Przypowieść o chwaście jest jedną z najbardziej klarownych, jakie zostały wygłoszone przez Jezusa. Opowiada w niej uczniom, skąd przychodzi zło i jaką postawę należy przyjąć wobec niego. Jezus odwołuje się do sytuacji ludzi, którzy pracują na roli lub mają ogródki. Przede wszystkim jednak przypowieść o chwaście i pszenicy jest odbiciem codziennego życia każdego człowieka wierzącego, który zmaga się, by wytrwać w dobrym, choć Zły jest obok, i zawsze chce utrudnić czynienie dobra. Ostatecznie jednak zawsze zwycięża dobro.

II. Co Bóg m owi do mnie?

Pan Bóg stworzył człowieka jako osobę dobrą.  „A widział Bóg, że wszystko co, uczyniło było bardzo dobre” (Rz 1, 31) – czytamy na zakończenie dzieła stworzenia. Pierwsi ludzie byli ogarnięci szczęściem przebywania z Bogiem,  pragnący żyć w wolności i miłości. To dążenie człowieka szczęścia, pokoju i rozwoju wewnętrznego Jezus opisuje zdaniem, że człowiek „posiał dobre ziarno na swej roli”. Pomyślę o swoim życiu, o tym, że zostałem stworzony do miłości, szczęścia i czynienia dobra. Czy wykorzystuję swoje możliwości, by w sobie i wokół siebie „siać dobre ziarno”?

Jednak od początku wszelkie pragnienie dobra było utrudniane przez szatana. „Gdy ludzie spali, przyszedł jego nieprzyjaciel, nasiał chwastu między pszenicę”. Jezus uświadamia mi, że istnienie osobowego Zła nie jest bajką, lecz realnością. Szatan istnieje i będzie robił wszystko, by zniszczyć we mnie pragnienie kochania, czynienia dobra i rozwoju.

Jezus kieruje moją uwagę za zdanie, że szatan przychodzi „gdy ludzie spali”, czyli w nocy, skrycie, podstępnie, zawsze w celu zniszczenia dobra. Muszę być więc przygotowany na ataki zła w niespodziewanym momencie.  Moją bronią przeciwko szatanowi nie są karabiny, ale stan łaski uświęcającej, wierna modlitwa, umacnianie przez sakramenty, zwłaszcza Eucharystię i spowiedź.

Jezus podkreśla, że kiedy słudzy zauważają, że obok kłosów pszenicy pojawił się chwast, jest już za późno na jakąkolwiek reakcję. Szatan działa najbardziej wtedy, gdy zmniejszam w sobie czujność. Zły uderza, gdy często zadowolony z siebie, zasypiam. Zastanowię się, co mógłbym zrobić wcześniej, by przeciwstawić się złu, które może mnie zaatakować.

„Skąd się wziął chwast?” – pytają słudzy gospodarza. Odwieczne pytanie o źródła zła. Nie pochodzi od Boga, gdyż On jest źródłem tylko dobra. Zapytam się o przyczyny obecności zła w moim życiu. Szatan może pojawić się tylko pod jednym warunkiem: że ja mu na to pozwolę. Często się to dzieje, gdy nie jestem uważny na pokusy i propozycje życia i wyborów, które pozornie wydają się być dobre. Zło nigdy nie odsłania się od razu, lecz powoli. Na początku, gdy jest jak źdźbło małe nie widać różnicy z pszenicą.

III. Do czego Bóg mnie wzywa?

Zatroszczę się o większe umacnianie dobra w sobie.

Piotr Koźlak CSsR

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *