Lectio Divina

Poniedziałek XI tydzień zwykły, bł. Jolanty

Jezus powiedział do swoich uczniów: «Słyszeliście, że powiedziano: „Oko za oko i ząb za ząb!” A Ja wam powiadam: Nie stawiajcie oporu złemu: lecz jeśli cię ktoś uderzy w prawy policzek, nadstaw mu i drugi. Temu, kto chce prawować się z tobą i wziąć twoją szatę, odstąp i płaszcz. Zmusza cię ktoś, żeby iść z nim tysiąc kroków, idź dwa tysiące. Daj temu, kto cię prosi, i nie odwracaj się od tego, kto chce pożyczyć od ciebie». Mt 5, 38-42

I. O czym mówi Bóg?

Historia ludzkości pokazuje, że kiedykolwiek ludzie uciekali się do przemocy, aby rozwiązać swoje problemy, jeszcze bardziej nakręcali spiralę odwetów o nieprzewidywalnych skutkach. Ludzie o wielkiej duchowości i szerokich horyzontach, niezależnie od wyznawanej religii, zawsze przestrzegali, że mimo różnic poglądów i rozumienia świata pokój zawsze jest możliwy, a każda wojna jest bezużytecznym zabijaniem się. Tylko pokojowe rozwiązanie problemów może zapewnić ludzkości pokój i rozwój.

Do grona wielkich orędowników pokoju należy przede wszystkim Jezus. Jego słowa z dzisiejszej Ewangelii nie pozostawiają wątpliwości, że zawsze będzie wspomagał wszystkich, którzy walczą z przemocą, by zapewnić wewnętrzny pokój serca i zewnętrzny pokój między ludźmi. Wsłucham się zatem w słowa Jezusa i postaram się zapamiętać cztery zasady wprowadzania pokoju, które proponuje Jezus.

II. Co Bóg mówi do mnie?

Pierwsza zasada Jezusa brzmi: „Nie stawiajcie oporu złemu”, to znaczy, że w sytuacjach napięcia, nerwów, zbyt dużych emocji, które mogą prowadzić do siłowych rozwiązań, moim głównym zadaniem jest przerwać spiralę przemocy. Pomyślę, czy sytuacjach, gdzie zdarzały się kłótnie, zazdrości, nieporozumienia starałem się „nie dolewać oleju do ognia”, to znaczy byłem osoba, która łagodziła napięcie sporu? Czy potrafiłem radykalnie przerwać wzajemne oskarżanie się w kłótni? Jeśli tak nie było, jeśli nie byłem człowiekiem wprowadzającym zgodę, przeproszę Boga.

„Temu, kto chce prawować się z tobą…” Drugą zasadę wprowadzania pokoju można wyrazić zdaniem: „Nie myśl, że twój spór z drugiem człowiekiem rozwiążesz w sądzie. Może nawet udowodnisz swoją rację, ale nie ocalisz pokoju”. Jezus zachęca mnie, abym zawsze unikał oficjalnej ścieżki załatwiania trudnych spraw, a starał się wyjaśnić nieporozumienia w spokojne rozmowie.

Trzecia zasada, do której przestrzegania wzywa mnie Jezus, wyrażona jest słowami: „Zmusza cię ktoś, żeby iść z nim tysiąc kroków, idź z nim dwa tysiące”, oznacza mniej więcej taką prawdę: „ Nie reagowanie na prowokacje nie jest znakiem tchórzostwa, lecz mądrości”. Zapytam się, czy w sytuacji, gdy byłem zaczepiany, wyśmiewany z powodu mojej wiary okazałem dość hartu ducha, by mądrze się zachować.

„Daj temu, kto cię prosi, i nie odwracaj się od tego, kto chce pożyczyć od ciebie” – prosi Jezus. Czwarta i ostatnia zasada utrzymania pokoju między ludźmi jest przypomnieniem, że mieć przyjaciół, osoby bliskie sercu i szczerze chcą z nami być znaczy więcej niż posiadać pieniądze. A są one po to, by właśnie przyjaciołom – i nie tylko – pomagać, gdy ich potrzebują.

III. Do czego Bóg mnie wzywa?

Podziękuję Jezusowi za Jego proste rady oraz za ludzi, którzy w historii swoim świadectwem życia pokazali, że wprowadzanie pokoju bez przemocy jest możliwe. Mahatma Gandhi dzięki polityce „walki bez gwałtu” zmusił Anglię do wycofania się z Indii. Martin Luter King poprowadził murzynów do uzyskania praw obywatelskich czerpiąc inspirację z „Kazania na Górze”.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *