Blog
Wtorek XXIV tydzień zwykły, Matki Bożej Bolesnej
Obok krzyża Jezusowego stały: Matka Jego i siostra Matki Jego, Maria, żona Kleofasa, i Maria Magdalena. Kiedy więc Jezus ujrzał Matkę i stojącego obok Niej ucznia, którego miłował, rzekł do Matki: «Niewiasto, oto syn Twój». Następnie rzekł do ucznia: «Oto Matka twoja». I od tej godziny uczeń wziął Ją do siebie.
- Jan, jako jedyny z Ewangelistów, opisuje szczególne spotkanie Jezusa z Matką na Golgocie. Stanę pod krzyżem Jezusa razem z bolejącą Maryją i umiłowanym uczniem (w. 25). Pomodlę się do Świętego Jana, aby uprosił mi łaskę kontemplacji tego wydarzenia.
- Jan zwraca najpierw moją uwagę na spojrzenie Jezusa (w. 26). Wyobrażę sobie Jego omdlałą twarz zalaną krwią, i Jego spojrzenie pełne miłości, przenikające do głębi. Patrzy na swoją Matkę i ucznia. Patrzy także na mnie. Obejmuje swoim wzrokiem każdego, bez wyjątku.
- Będę kontemplował spojrzenie Jezusa. Ilekroć widzę Ukrzyżowanego, tylekroć mogę powiedzieć, że On mnie wygląda. Jestem Jego umiłowanym uczniem. Chce, abym uwierzył, że umiera dla mnie i za mnie. Czy w to wierzę?
- Jezus rozpięty na krzyżu mówi do Matki o mnie. Pokazuje na mnie i mówi: „Oto syn Twój” (w. 26). Ukrzyżowany oddaje za mnie życie i oddaje mnie swojej Matce. Myśli o mnie do końca.
- Razem z Matką przytulę się do stóp Jezusa. Będę kontemplował Jego miłość. Podziękuję Mu za Maryję. W Jej macierzyńskim spojrzeniu mogę zawsze oglądać Jego czułe, miłujące spojrzenie.
- Jezus, który traci oddech, dusi się, resztkami sił zwraca się do mnie. Przenosi mój wzrok na Maryję i mówi: „Oto Matka Twoja” (w. 27). Podejdę do Maryi, przytulę się do Jej bolejącego serca i wyznam wobec Jezusa: „Jesteś moją Mamą!”.
- Zabiorę Maryję do siebie, do mojej codzienności. Pokażę Jej osoby i miejsca, które najbardziej kocham i te, które sprawiają mi najwięcej bólu. Będę powtarzał jak dziecko: „Naucz mnie kochać Jezusa i tych, z którymi żyję na co dzień”. (ks. Krzysztof Wons SDS)
1. „Stała” pod krzyżem…, nie oddaliła się od miejsca cierpień swego Syna, a jednocześnie ewangelista nie wspomina, by leżała w omdleniu, nieprzytomna od bólu… Stała ponieważ wiedziała, że w tym momencie potrzeba jest Jej milcząca obecność, Jej współczucie, Jej ból. Chrystus był Bogiem i mógł sobie poradzić sam, ale pragnął jednak obecności swojej Matki.
2. Bolesna, ale pomagająca. „Na jednym z obrazów Męki Jezusa, to Maryja podtrzymuje słabnącą Magdalenę. Ona stoi mężnie, wyprostowania i z godnością. Nie skarży się na okrutny los.
Maryja pod krzyżem daje nam przykład godnego zachowania w momentach cierpienia. Uczy nas, że i cierpienie jest czasami potrzebne, miała świadomość, że Jej życie „przeniknie miecz boleści”. Zresztą w żadnej trudnej sytuacji opisanej w Biblii, począwszy od narodzenia Jezusa, poprzez ucieczkę do Egiptu aż do drogi krzyżowej – Maryja się nie skarży, ale dzielenie znosi trudnej koleje losu.
Czy potrafię z godnością przeżywać moje trudne chwile, chorobę i cierpienie moich najbliższych? Pius XII: „Cierpienie jest najwyższą formą modlitwy”
3. Siedem boleści Maryi
Zostaje Matką Jezusa, ale towarzyszy ból narodzin w stajni; Ofiarowanie i słowa Symeona; Ucieczka do Egiptu; Słowa o Jezusie, że tłumy idą za Nim, ale też, że odszedł od zmysłów; Proces Jezusa; Droga krzyżowa; Śmierć i testament.
Bibliści wywodzą imię Maryi od „Mare-amarum”, czyli morze bólu.
* mieć wrażliwe serce dla cierpiących, na wzór Maryi, która była obecna przy swoim cierpiącym Synu
* godnie przezywać swoje choroby, trudności i cierpienia
* Na Syberii był zakaz modlitwy. Jednak wielu więźniów strugało sobie krzyż i różaniec z drewna, odmawiało litanie, które umieli na pamięć, byle by trwać przy Bogu i nie stracić wiary i nadziei na wyzwolenie (trwanie przy Chrystusie mimo cierpienia).
* Córka przy chorej matce, która umierała odzyskując przytomność co jakiś czas. Mimo że, nic nie mogła dla niej zrobić w sensie zewnętrznym, wiedziała, że liczy się jej obecność, ciche siedzenie na krześle i czekanie, gdy matka na chwilę odzyska przytomność…
* Po odwiedzinach duszpasterskich w Nursji i po kazaniu Jana Pawła II, jeden z mieszkańców został zapytany przez dziennikarza, co szczególnie zapamiętał ze słów papieża. On odpowiedział: „To, co mówi do nas jest bardzo ważne, ale najważniejsze, ze On jest między nami, i z nami.”
* Chłopiec z poprawczaka leżał w szpitalu. Obserwował, jak do innych jego chorych kolegów przychodzą rodzice, rodzeństwo. Ze smutkiem powiedział: „Gdy ja byłem chory, moja matka nigdy nie odwiedziła, zawsze tłumaczyła się, że nie ma pieniędzy, a wiem, że to nieprawda, bo na papierosy na alkohol zawsze miała…”
4. Św. Alfons Liguori o Męce Jezusa i Maryi
„Matki zazwyczaj więcej kochają te dzieci, dla których poniosły więcej trudów. Otóż my jesteśmy tymi dziećmi, którym Maryja wyjednała życie łaski, ponieważ w swojej niezmierzonej boleści ofiarowała dobrowolnie na śmierć tak drogie jej życie Jezusa i zgodziła się na to, by własnymi oczami patrzeć na Jego bolesne konanie”.
Piotr Koźlak CSsR