Blog
Wtorek XVI tydzień zwykły
Gdy Jezus przemawiał do tłumów, oto Jego Matka i bracia stanęli na dworze i chcieli z Nim rozmawiać. Ktoś rzekł do Niego: «Oto Twoja Matka i Twoi bracia stoją na dworze i chcą pomówić z Tobą». Lecz On odpowiedział temu, który Mu to oznajmił: «Któż jest moją matką i którzy są moimi braćmi? I wyciągnąwszy rękę ku swoim uczniom, rzekł: «Oto moja matka i moi bracia. Bo kto pełni wolę Ojca mojego, który jest w niebie, ten jest Mi bratem, siostrą i matką».
Mt 12, 46-50
I. O czym mówi Bóg?
Jezus coraz bardziej oddala się od swego domu, by głosić Dobrą Nowinę. Coraz rzadziej też widzi się ze swoja Matką, Maryją. Matka więc wybrała się w drogę i odwiedza Syna wraz z Jego krewnymi. Chcą się z Nim po prostu spotkać i porozmawiać. To nieoczekiwane spotkanie staje się dla Jezusa przyczynkiem, by powiedzieć wszystkim ważną prawdę: kto może tworzyć z Nim najbliższe i najgłębsze więzi.
II. Co Bóg m owi do mnie?
„Matka Jezus i Jego bracia stanęli na dworze i chcieli z Nim rozmawiać”. Od jakiego czasu Jezus prowadzi bardzo ożywioną i dynamiczną działalność ewangelizacyjną. Tak jak zachęcał apostołów do opuszczenia swych najbliższych, podobnie uczynił i On wobec swej Matki. Maryja towarzyszy Synowi z daleka, modli się za swego Syna, ale ma też pragnienie Go zobaczyć porozmawiać. Czyni to w delikatny i dyskretny sposób. Nie chce się narzucać, dlatego prosi kogoś z tłumu, by powiedzieli Jezusowi, że przybyli Jego krewni. Pomyślę, czy jak zachowuję się, gdy mi bardzo zależy na spotkaniu z kimś dla mnie ważnym, który ma wiele zajęć, mało czasu na rozmowę.
„Któż jest moją matką i moimi braćmi?”. Jezus zadaje ważne pytanie: kto w moim życiu jest najważniejszą osobą? Pomyślę o swojej rodzinie: w pierwszym rzędzie rodzicach, rodzeństwu. Czy kocham ich, czy okazuję im szacunek? Czy oni są pewni moich uczuć do nich?
Jezus w charakterystyczny sposób, zanim wypowie ostatnie zdanie, wyciąga rękę nad swymi uczniami. Ten gest opisany jest także w ewangelii janowej, gdy Jezus mówi, jak dobrym jest Pasterzem dla swych owiec: „Moje owce słuchają mego głosu, a Ja znam je. Idą one za Mną i Ja daję im życie wieczne. Nie zginą one na wieki i nikt nie wyrwie ich z mojej ręki”. Wyciągnięta dłoń Jezusa oznacza rękę Ojca, która zawsze jest gotowa bronić swoich dzieci. Podziękuję Jezusowi, że czuwa nade mną i strzeże mnie w każdej chwili.
Jezus nie odrzuca, ani nie kwestionuje naturalnych więzów rodzinnych. Lecz chce ukazać swoim słuchaczom jeszcze inną rzeczywistość duchową. Prawdziwa rodzina Jezusa to nie tylko osoby spokrewnione ciałem i krwią, ale rodzina z Ducha. Najbliższymi osobami dla Jezusa są ci, którzy chcą i potrafią wsłuchiwać się w wolę Ojca i ją wypełniać.
„Gdy Jezus odszedł z Nazaretu i zaczął głosić sprawy Ojca, dał nowy wymiar i nowe znaczenie wszystkiemu, co ludzie, a więc każdej ludzkiej więzi w odniesieniu do zadań każdego człowieka. Również taka więź jak braterstwo znaczy w tym wymiarze coś więcej niż braterstwo według ciała. Także macierzyństwo w wymiarze królestwa Bożego nabiera innego znaczenia” (Jan Paweł II).
III. Do czego Bóg mnie wzywa?
Pomodlę się za moją rodzinę. Poproszę Maryję, bym potrafił mówić „tak” na każdą wolę Bożą.