Uncategorized

Wtorek I tydzień zwykły

W Kafarnaum Jezus w szabat wszedł do synagogi i nauczał. Zdumiewali się Jego nauką: uczył ich bowiem jak ten, który ma władzę, a nie jak uczeni w Piśmie. Był właśnie w synagodze człowiek opętany przez ducha nieczystego. Zaczął on wołać: „Czego chcesz od nas, Jezusie Nazarejczyku? Przyszedłeś nas zgubić. Wiem, kto jesteś: Święty Boży”. Lecz Jezus rozkazał mu surowo: „Milcz i wyjdź z niego!”. Wtedy duch nieczysty zaczął go targać i z głośnym krzykiem wyszedł z niego. A wszyscy się zdumieli, tak że jeden drugiego pytał: „Co to jest? Nowa jakaś nauka z mocą. Nawet duchom nieczystym rozkazuje i są Mu posłuszne”. I wnet rozeszła się wieść o Nim wszędzie po całej okolicznej krainie galilejskiej. Mk 1, 21–28

Bo każdy czegoś ode mnie chce…

Wybieram numer do znajomego. Rozmawiamy dłuższą chwilę. Na zakończenie mówię: „Niech ci się dobrze wiedzie, pozdrów ode mnie całą rodzinkę!”. A on pyta: „Nie zapomniałeś o czymś jeszcze?”. Odpowiadam: „A o czym miałbym zapomnieć?”. Kiedyś wyjaśnił mi swoją postawę, mówiąc, że ludzie dzwonią do niego tylko wtedy, gdy czegoś potrzebują. Rozmawiając ze mną, z przyzwyczajenia zapytał, czy nie zapomniałem go o coś poprosić. I dodał: „Bo każdy czegoś ode mnie chce!”.

Myślę, że nie tylko on jest do tego przyzwyczajony. Niestety. A przecież nieraz dane nam było doświadczyć, że ktoś zupełnie bezinteresownie, bez ukrytej intencji, tak po prostu był przy nas. Jezus przychodzi i staje przy mnie całkowicie bezinteresownie. Wiem o tym, a jednak czasem w głębi duszy wołam jak opętany z dzisiejszej Ewangelii: Czego chcesz od nas, Jezusie Nazarejczyku?

A On przychodzi, by mnie uzdrawiać, przynieść mi pokój. On przychodzi, bo mnie kocha i chce ze mną być. Zwyczajnie i po prostu – chce ze mną być!

Panie Jezu, dziękuję Ci za Twoją bezinteresowną obecność przy mnie. Dziękuję, że przychodzisz do mnie ze względu na mnie samego, a jeśli czegoś ode mnie chcesz, to dlatego, że pragniesz, bym był szczęśliwy. Dziękuję Ci, Jezusie Nazarejczyku!

ks. Eugeniusz Ploch

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *