Lectio Divina

Wigilia Paschalna

Po upływie szabatu, o świcie pierwszego dnia tygodnia przyszła Maria Magdalena i druga Maria obejrzeć grób. A oto nastąpiło wielkie trzęsienie ziemi. Albowiem anioł Pański zstąpił z nieba, podszedł, odsunął kamień i usiadł na nim. Postać jego jaśniała jak błyskawica, a szaty jego były białe jak śnieg. Ze strachu przed nim zadrżeli strażnicy i stali się jakby martwi. Anioł zaś przemówił do niewiast: «Wy się nie bójcie! Gdyż wiem, że szukacie Jezusa Ukrzyżowanego. Nie ma Go tu, bo zmartwychwstał, jak zapowiedział. Przyjdźcie, zobaczcie miejsce, gdzie leżał. A idźcie szybko i powiedzcie Jego uczniom: „Powstał z martwych i oto udaje się przed wami do Galilei. Tam Go ujrzycie”. Oto, co wam powiedziałem». Pośpiesznie więc oddaliły się od grobu, z bojaźnią i wielką radością, i pobiegły oznajmić to Jego uczniom. A oto Jezus stanął przed nimi, mówiąc: «Witajcie!» One podeszły do Niego, objęły Go za nogi i oddały Mu pokłon. A Jezus rzekł do nich: «Nie bójcie się! Idźcie i oznajmijcie moim braciom: niech udadzą się do Galilei, tam Mnie zobaczą». (Mt 28, 1-10)

ks. Andrzej Zwoliński

BOGACTWO ŻYCIA

1. Słynny pisarz Franz Kafka twierdził, że największym lękiem człowieka jest śmierć. Opanowuje on zarówno tego, kto umiera, jak i tych, którzy zostają przy życiu. To dlatego, próbując uciekać przed prawdą o przemijaniu, ludzie podejmują różne, niekiedy zdumiewające działania, np. każą zamrozić swe ciała i czekać do chwili znalezienia lekarstwa na ich śmiertelną chorobę; wierzą w kolejne obietnice środka gwarantującego nieśmiertelność (niedawno było nim znalezienie tzw. genu śmierci – jego neutralizacja dałaby przetrwanie „na zawsze”); wreszcie odprawia się spektakularne pogrzeby, by spróbować w ten sposób przejąć „kontrolę nad śmiercią”.

7 stycznia 1998 roku o godzinie 7.28 z przylądka Canaveral na Florydzie wystartowała rakieta nośna Atena 2, dźwigająca w przestrzeń kosmiczną sondę Lunar Prospektor, by umieścić ją na wysokości 63 km nad powierzchnią Księżyca. Tkwiła tam 18 miesięcy. 31 lipca 1999 roku Lunar Prospektor otrzymał polecenie zejścia z orbity – roztrzaskał się w kraterze w pobliżu południowego bieguna Księżyca. Był to także szczególnego rodzaju pogrzeb, gdyż ładunek sondy – oprócz sprzętu badawczego – stanowiła także niewielka (1×2 cm), szczelnie zamknięta kapsuła z prochami Gene’a Shoemakera, wybitnego amerykańskiego astronoma, specjalisty od geologii kosmicznej, który zginął dwa lata wcześniej w wypadku samochodowym podczas podróży naukowej po Australii. Był on też jednym z najlepszych znawców geologii Księżyca. Przyjaciołom mówił często: „To, że nie mogę tam polecieć i postukać tych skał własnym młotkiem, to największe rozczarowanie w moim życiu”.

Pracował przy wielu kluczowych wyprawach kosmicznych, jak Apollo czy Voyager. Na urnie z jego prochami wygrawerowano obrazek przedstawiający kometę Hale’a-Boppa, ostatnią, którą mógł oglądać razem ze swoją żoną, oraz cytat z Romea i Julii wybrany przez współpracowników w porozumieniu z jego żoną: „A kiedy mój miły skona, rozsyp go po niebie. / W rój drobnych gwiazd, co tak rozjaśnią mroki, / Że świat zakocha się w nocy i odtąd / Nie złoży hołdu jaskrawemu słońcu”. Od czasu „kosmicznego pogrzebu” Shoemaker jest pierwszym człowiekiem, którego ciało czeka na zmartwychwstanie na Księżycu. Pragnienie przedłużenia życia łączy się bezpośrednio z wiarą w siłę miłości, która potrafi „rozjaśnić mroki” nocy.

2. Życie jest wyjątkowym darem dla Ziemi. Bill Bryson, brytyjsko-amerykański popularyzator nauki, w Krótkiej historii prawie wszystkiego podaje, że we wszechświecie jest jakieś 10 mld bilionów planet. W naszej galaktyce – według szacunków amerykańskich astronomów – jest od 200 do 400 mld gwiazd. Teoretycznie warunki do powstania życia spełnia co najmniej kilkadziesiąt miliardów z nich. Z ponad 10 tys. gwiazd, które znajdują się w odległości do 100 lat świetlnych od Słońca, do tej kategorii można zaliczyć prawie 3 tys. Lecz naukowcy twierdzą, że znalezienie życia w jakiejkolwiek formie na którejś z tych planet będzie graniczyło z cudem, ze względu na skrajne warunki, jakie na nich panują.

Tymczasem na Ziemi życie jest powszechne. Na Syberii odkryto drobnoustrój, który przeżył w stanie całkowitego zamrożenia ok. 3 mln lat – bez światła, powietrza czy pokarmu. Uczeni znają bakterie, które żyją w temperaturze wyższej niż 100 stopni Celsjusza, mnożą się we wnętrzu reaktorów jądrowych czy w wulkanach. Roślina zwana welwiczją przedziwną może wytrzymać tysiąc lat w miejscach, gdzie spada centymetr deszczu na rok. W 1997 roku japońscy badacze odkryli robaczka, który żyje 6,5 km pod wodą, gdzie ciśnienie jest 650 razy większe niż na powierzchni oceanów. David Grinspoon, autor amerykańskiego bestselleru Lonely Planets, przypomniał los bakterii paciorkowca, które przeżyły trzy lata na Księżycu, dokąd dotarły w 1967 roku wraz z sondą Surveyor 3 (jej szczątki zabrał na Ziemię statek Apollo 12). Te przykłady świadczą dobitnie o tym, jak życie usilnie chce przetrwać, mocuje się ze śmiercią, nie poddaje się jej łatwo. Dla ludzkości to także bardzo ważny znak.

3. Podobnie walczy w człowieku życie duchowe i jego istota, czyli dobro. W jednym z numerów „Niedzieli” opisano historię młodego chłopca, który zgłosił się jako wolontariusz do posługi dziewczynie chorej na zanik mięśni. Jego codziennym zajęciem stało się odtąd pchanie jej wózka inwalidzkiego. Niedawno jeszcze malował na koszulkach emblematy „Aniołów Śmierci”, słuchał satanistycznego rocka, swój pokój udekorował plakatami z polem usianym ludzkimi czaszkami, a na ścianie wymalował czarny napis „Destruction! – Zniszczenie!” jako motto swego młodego życia.

Posługując swej chorej rówieśniczce, widział, jak ona z wolna traci wzrok, ale zyskuje coraz większy spokój. Prosiła, by czytał jej na głos Ewangelię, wiersze o Jezusie. Miała jedno pragnienie: chciała namalować twarz Tego, „kto pisał na piasku, pytał: czy Mnie miłujesz?, kto umierał jak złoczyńca, a potem przez dwadzieścia wieków był wzywany przez wielu umierających jako ich nadzieja”… Obserwował ją, gdy trzymając kawałek kartonu i słoiczek z farbą, próbowała – patrząc w dal, przed siebie – namalować wymarzony obraz. Wtedy upadła martwa na poduszki.

Chłopak wstrząśnięty przeżywaniem umierania swojej podopiecznej przyszedł na rozmowę do księdza. Pytał, czy Jezus odda mu ją jeszcze kiedyś. On przecież wie, że taki cud człowieczy nie może się skończyć. Tak mocno wierzyła, że Chrystus da jej życie wieczne, że On zmartwychwstał po to, by wszyscy mogli żyć… Tylko dzięki słabej, gasnącej dziewczynie ten młody człowiek wziął do rąk Ewangelię. Sam siebie zaczął pytać: „Jak żyć, by tak pięknie umierać?”. Bóg daje życie, walczy o jego pełny wymiar dla każdego, chce je ocalić. A zmartwychwstanie jest nadzieją, że ono może trwać.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *