Blog
Poniedziałek XI tydzień zwykły
Jezus powiedział do swoich uczniów: „Słyszeliście, że powiedziano: »Oko za oko i ząb za ząb!«. A Ja wam powiadam: Nie stawiajcie oporu złemu: lecz jeśli cię ktoś uderzy w prawy policzek, nadstaw mu i drugi. Temu, kto chce prawować się z tobą i wziąć twoją szatę, odstąp i płaszcz. Zmusza cię ktoś, żeby iść z nim tysiąc kroków, idź dwa tysiące. Daj temu, kto cię prosi, i nie odwracaj się od tego, kto chce pożyczyć od ciebie”. Mt 5, 38–42
Dobroć mimo wszystko
Pan Jezus wymaga dużo. Niektórzy mówią, że wymaga rzeczy wręcz niemożliwych. No cóż… To chyba prawda. Kto potrafi żyć tak, jak On chce? Mówi przecież: Jeśli cię kto uderzy w prawy policzek, nadstaw mu i drugi. Temu, kto chce prawować się z tobą i wziąć twoją szatę, odstąp i płaszcz.
Przychodzą mi na myśl słowa tekstu, który znajduje się na ścianie sierocińca prowadzonego przez siostry misjonarki miłości w Kalkucie: „Ludzie są nierozumni, nielogiczni i samolubni; kochaj ich, mimo wszystko. Jeśli czynisz dobro, oskarżają cię o egocentryzm; czyń dobro, mimo wszystko. (…) To, co budujesz latami, może runąć w ciągu jednej nocy; buduj, mimo wszystko. Ludzie w gruncie rzeczy potrzebują twojej pomocy, mogą cię jednak zaatakować, gdy im pomagasz; pomagaj, mimo wszystko. Dając światu najlepsze, co posiadasz, otrzymujesz ciosy; dawaj światu najlepsze, co posiadasz, mimo wszystko”.
Panie! Niektóre sytuacje przerastają mnie. Nie dałbym rady, gdybym miał liczyć tylko na siebie… Jednak całą moją ufność chcę pokładać w Tobie (zob. Ps 131, 3). Panie Jezu, naucz mnie kochać! Zawsze. Mimo wszystko!
ks. Eugeniusz Ploch