Uncategorized

IX tydzień zwykły, św. Justyna męczennika

Jezus zaczął mówić w przypowieściach do arcykapłanów, uczonych w Piśmie i starszych:

«Pewien człowiek założył winnicę. Otoczył ją murem, wykopał tłocznię i zbudował wieżę. W końcu oddał ją w dzierżawę rolnikom i wyjechał.

Gdy nadszedł czas, posłał do rolników sługę, by odebrał od nich należną część plonów winnicy. Ci chwycili go, obili i odprawili z niczym. Wtedy posłał do nich drugiego sługę; lecz i tego zranili w głowę i znieważyli. Posłał jeszcze jednego, i tego zabili. I posłał wielu innych, z których jednych obili, drugich pozabijali. Miał jeszcze jednego – umiłowanego syna. Posłał go do nich jako ostatniego, bo mówił sobie: „Uszanują mojego syna”. Lecz owi rolnicy mówili między sobą: „To jest dziedzic. Chodźcie, zabijmy go, a dziedzictwo będzie nasze”. I chwyciwszy, zabili go i wyrzucili z winnicy. Cóż uczyni właściciel winnicy? Przyjdzie i wytraci rolników, a winnicę odda innym. Nie czytaliście tych słów w Piśmie: „Ten właśnie kamień, który odrzucili budujący, stał się głowicą węgła. Pan to sprawił i jest cudem w naszych oczach”». I starali się Go ująć, lecz bali się tłumu. Zrozumieli bowiem, że przeciw nim opowiedział tę przypowieść. Pozostawili Go więc i odeszli.

Mk 12, 1-12

I. O czym mówi Bóg?

Dzisiejsza ewangeliczna przypowieść opowiadana jest w świątyni, gdzie wcześniej Jezus protestował przeciwko handlowi w miejscu świętym. Na postawione Mu pytanie: „Jakim prawem to czynisz?”, Jezus odpowiada przypowieścią inspirowaną „Pieśnią o winnicy” z księgi Izajasza (5,1-7). Porównanie rolników z winnicy, którzy nie przyjmowali kolejno posłanych sług przez gospodarza – a posunęli się nawet do ich zabicia – z pokoleniem współczesnych izraelitów, mocno poruszyło uczonych w Piśmie i arcykapłanów. Najchętniej, by Go aresztowali, ale „bali się tłumu”.

II. Co Bóg m owi do mnie?

Przypowieść o winnicy jest opowieścią o życiu każdego człowieka, także o moim. Bóg powołał mnie do życia, obdarowuje różnymi łaskami, chce, bym przynosił dobre owoce życia. „W końcu oddał ją w dzierżawę”, tzn. dając mi życie, chce, żebym był za nie odpowiedzialny, abym podejmował w mojej winnicy życia prawidłowe decyzje. „Otoczył winnicę murem, wykopał tłocznię…”. Czy dostrzegam, jakie wiele darów otrzymałem od Boga? Czy prawidłowo je wykorzystuję?

Bóg jest cierpliwy wobec mnie i oczekuje ode mnie dojrzałych decyzji, ale w odpowiednim czasie. Jest Ojcem, który wie, że każdy potrzebuje odpowiedniego czasu na wzrastanie i dojrzewanie. Nie spieszy się i nie przynagla. W odpowiednim czasie posyła sługę, by „odebrał część należną z planów winnicy”. Jak zatem wygląda moje życie, moja droga powołania? Czy jestem już gotowy darować jakiś owoc mojego rozwoju?

Przypatrzę się teraz zachowaniu rolników. Są bezczelni, jakby byli właścicielami winnicy. Pomyliły się im role. Nie chcą oddać plonów winnicy i są zdeterminowani do najgorszego zła. W postawie niegodziwych rolników muszę odnaleźć również swoje zachowanie wobec Boga. Jest niezwykle cierpliwy wobec moich słabości i grzechów. Czy potrafię być dla Niego wdzięczny, że posłał nawet swego jedynego Syna, by uratować winnicę mego życia.

„Kamień, którzy odrzucili budujący, stał się głowicą węgła”. Jedną z najbardziej skomplikowanych czynności w starożytnej architekturze było umieszczenie ostatniego kamienia, który mistrz murarski wstawiał między zbiegające się łuki sklepienia. Po umieszczeniu ostatniego kamienia sklepienie trzymało się samo, a budowlę uważano za zakończoną.

Jezus nie mówi o sobie, że jest „kamieniem węgielnym”, lecz kamieniem zwieńczającym budowlę zbawienia. Żydzi jednak odrzucili Go, nie uznali za kogoś ważnego w budowli Królestwa Bożego. A odrzucenie Jezusa jest odrzuceniem Bożej miłości; staje się więc największym cierpieniem, jakim obarcza się człowiek. Pomyślę o tym, co te słowa znaczą dla mnie?

III. Do czego Bóg mnie wzywa?

Podziękuję Bogu za to, że ma cierpliwość wobec moich ciągle tych samych słabości.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *