Lectio Divina

Czwartek X tydzień zwykły

«Idźcie i głoście: Bliskie już jest królestwo niebieskie. Uzdrawiajcie chorych, wskrzeszajcie umarłych, oczyszczajcie trędowatych, wypędzajcie złe duchy! Darmo otrzymaliście, darmo dawajcie! Nie zdobywajcie złota ani srebra, ani miedzi do swych trzosów. Nie bierzcie na drogę torby ani dwóch sukien, ani sandałów, ani laski! Wart jest bowiem robotnik swej strawy. A gdy przyjdziecie do jakiegoś miasta albo wsi, wywiedzcie się, kto tam jest godny, i u niego zatrzymajcie się, dopóki nie wyjdziecie. Wchodząc do domu, przywitajcie go pozdrowieniem. Jeśli dom na to zasługuje, niech zstąpi na niego pokój wasz; jeśli zaś nie zasługuje, niech pokój wasz powróci do was».

Mt 5, 20-26

I. O czym mówi Bóg?

Sprawiedliwość i bycie człowiekiem sprawiedliwym należało do najważniejszych cech każdego Żyda. Sprawiedliwość nie oznaczała jedynie ostatecznego usprawiedliwienia człowieka przez Boga, lecz także drogę do jego osiągnięcia, to znaczy sprawiedliwie prawa oraz posłuszeństwo tymże prawom. Do tamtej pory przykładami wypełniania sprawiedliwości byli faryzeusze i uczeni w Piśmie. Jezus wymagał jednak więcej od swoich rodaków, a tym samym ode mnie dzisiaj. To „więcej” dotyczy podejścia do rozumienia „zabijania oraz co to znaczy przebaczenie i pojednanie z drugiem człowiekiem.

II. Co Bóg m owi do mnie?

„Słyszeliście, że powiedziano… a Ja wam powiadam…” – to zdanie uświadamia mi, że Jezus nie chce, bym zadowalał się przeciętnością postępowania, ale bym stawiał sobie zawsze większe i wyższe cele. Bo mimo wieloletniego przynależenia do Kościoła, praktykowania sakramentów, wypełniania przykazań zawsze może mi grozić postawa faryzeusza, który ma dobre mniemanie o swojej sprawiedliwości i zadowala się przeciętnością.

Jezus przypomina mi poprzez dzisiejszy fragment Ewangelii, że „każdy, kto gniewa się na swego brata, podlega sądowi”. I dodaje, że równie ostro będą potraktowane postawy niedobrych życzeń, czy wyzwisk wobec innych. Muszę sobie zdać sprawę, że cokolwiek złego mówię, a nawet myślę o drugim jest winą przed Bogiem. Zapytam się zatem, czy nie czuje gniewu do kogoś, i czy panowałem nad złym słowem? Czy zdarza mi się, ze modle się w gniewie?

Pojednanie i przebaczenie jest tak ważne, ze Jezus mówi mi, że w stanie gniewu, kłótni nie powinienem uczestniczyć w obrzędach liturgicznych nie pojednawszy się wcześniej z innymi. „Jeśli więc przyniesiesz dar swój przed ołtarz i tam wspomnisz, że brat twój ma coś przeciw tobie, zostaw dar i idź pojednaj się…”. Pierwszym i najważniejszym darem jaki oczekuje ode mnie Bóg jest moje przebaczenie i pojednanie z bliźnim, z którym jestem w konflikcie. Każdy kult w świątyni schodzi na drugi plan w hierarchii ważności, jeśli nie ma zgody między ludźmi.

„Pogódź się ze swoim bratem szybko…” – Jezus zachęca mnie, abym pojednania nie odkładał na później. Uświadomię sobie, ze ile razy podchodzę do sakramentu pojednania i wyznam swoje grzechy, żałując za nie i proszę o przebaczenie – Bóg w osobie kapłana przebacza mi, nie odkłada przebaczenia na później.

III. Do czego Bóg mnie wzywa?

„Niech nad waszym gniewem nie zachodzi słońce” (Ef 4,26). Jeśli jestem z kimś w niezgodzie, pójdę i przeproszę oraz poproszę o przebaczenie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *