Lectio Divina

Czwartek w Oktawie Wielkanocy

Uczniowie opowiadali, co ich spotkało w drodze i jak poznali Jezusa przy łamaniu chleba. A gdy rozmawiali o tym, On sam stanął pośród nich i rzekł do nich: «Pokój wam!» Zatrwożonym i wylękłym zdawało się, że widzą ducha. Lecz On rzekł do nich: «Czemu jesteście zmieszani i dlaczego wątpliwości budzą się w waszych sercach? Popatrzcie na moje ręce i nogi: to Ja jestem. Dotknijcie Mnie i przekonajcie się: duch nie ma ciała ani kości, jak widzicie, że Ja mam». Przy tych słowach pokazał im swoje ręce i nogi. Lecz gdy oni z radości jeszcze nie wierzyli i pełni byli zdumienia, rzekł do nich: «Macie tu coś do jedzenia?» Oni podali Mu kawałek pieczonej ryby. Wziął i spożył przy nich. Potem rzekł do nich: «To właśnie znaczyły słowa, które mówiłem do was, gdy byłem jeszcze z wami: Musi się wypełnić wszystko, co napisane jest o Mnie w Prawie Mojżesza, u Proroków i w Psalmach». Wtedy oświecił ich umysły, aby rozumieli Pisma. I rzekł do nich: «Tak jest napisane: Mesjasz będzie cierpiał i trzeciego dnia zmartwychwstanie; w imię Jego głoszone będzie nawrócenie i odpuszczenie grzechów wszystkim narodom, począwszy od Jeruzalem. Wy jesteście świadkami tego». Łk 24, 35-38

I. O czym mówi Bóg?

Ciąg dalszy spotkania Jezusa zmartwychwstałego z uczniami idącymi do Emaus. Początkowo zniechęceni, po spotkaniu z Jezusem powrócili do swoich przyjaciół i podekscytowani opowiadają „jak poznali Jezusa przy łamaniu chleba”. Podczas ich opowieści Jezus po raz kolejny ukazuje się swoim uczniom. Przynosi pozdrowienie pokoju i wlewa w ich zatrwożone serca odwagę. Pokazuje swoje przebite ręce i bok, pragnie – prosząc o coś do jedzenia – aby ostatecznie uwierzyli w Jego zmartwychwstanie.

II. Co Bóg mówi do mnie?

„Zatrwożonym i wylękłym wydawało się, że widzą ducha”. To już kolejne objawienie się Jezusa zmartwychwstałego uczniom, i kolejny raz nie dowierzają, że jest to ich Mistrz i Nauczyciel. Mają ciągle wątpliwości, nie przekonały ich świadectwo Marii Magdalen, ani Piotra i Jana. Dopiero po tym jak pokazał im Jezus swoje rany i pozwolił się dotkną oraz poprosił o coś do jedzenia zaczęły w nich pękać lody niewiary i nieufności. Zmartwychwstanie Jezusa budziło i nadal wzbudza wątpliwości. Nawet ludzie wierzący w Chrystusa nie do końca przyjmują wszystkie prawdy wiary, w tym o zmartwychwstaniu. Pomyślę o mojej wierze w dogmaty i prawdy naszego Kościoła.

Nigdy nie było łatwo wierzyć. Wiara jest trudną cnotą. By być człowiekiem autentycznej wiary potrzeba wytrwałej modlitwy, pokory w poznawaniu nauki Kościoła i czasami wielu rozmów, gdy ma się wątpliwości.

„Oświecił ich umysły, aby rozumieli Pisma”. Poproszę Jezusa, by dawał mi odpowiednie światło do zrozumienia trudnych prawd wiary. Dogmaty Kościoła z jednej strony mówią w sposób definitywny – na miarę poznania ludzkiego – o Bogu, wierze i Kościele, ale nie zamykają się na nowości naukowe, które pomogłyby jeszcze lepiej zrozumieć prawdy wiary. „Pomóż, Panie, abyśmy poznawszy Twoją prawdę, nigdy nie przestawali szukać”.

„W imię Jezusa będzie głoszone nawrócenie i odpuszczenie grzechów”. Jezus przekonuje uczniów, że nie na darmo zmartwychwstał. Zadanie jakie stoi przed uczniami Jezusa to mówienie, że każdy winien zmieniać na lepsze swoje życie, i tylko Jezus zmartwychwstały wyzwala z grzechu i prowadzi do nowego stylu życia.

Zmartwychwstanie to znaczy, że mogę i chcę z Jezusem prowadzić inny styl życia, jeszcze bardziej owocny niż dotychczas.

III. Do czego Bóg mnie wzywa?

„Wy jesteście tego świadkami”. Mam nie tylko nie wstydzić się prawdy, że Jezus zmartwychwstał, ale być głosicielem Zmartwychwstania.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *