Blog
Czwartek IV tydzień zwykły, św. Agaty dziewicy i męczennicy
Jezus przywołał do siebie Dwunastu i zaczął rozsyłać ich po dwóch. Dał im też władzę nad duchami nieczystymi i przykazał im, żeby nic z sobą nie brali na drogę prócz laski: ani chleba, ani torby, ani pieniędzy w trzosie. «Ale idźcie obuci w sandały i nie wdziewajcie dwóch sukien». I mówił do nich: «Gdy do jakiegoś domu wejdziecie, zostańcie tam, aż stamtąd wyjdziecie. Jeśli w jakimś miejscu was nie przyjmą i nie będą was słuchać, wychodząc stamtąd, strząśnijcie proch z nóg waszych na świadectwo dla nich». Oni więc wyszli i wzywali do nawracania się. Wyrzucali też wiele złych duchów, a wielu chorych namaszczali olejem i uzdrawiali. Mk 6, 7-13
I. O czym mówi Bóg?
Jezus rozsyła dwunastu apostołów do pracy. Każe im iść po dwóch. Wymaga od nich, by nie brali zbyt dużo rzeczy ze sobą. By nie myśleli o jakimkolwiek wynagrodzeniu. Prosi także apostołów o godne zachowanie, gdy będą odwiedzać ludzi w ich domach. Mają być ubogimi świadkami Jezusa wyposażonymi jedynie w miłość i wiarę. W zamian otrzymują od Jezusa władzę nad duchami nieczystymi.
II. Co Bóg mówi do mnie?
Jezus „przywołał do siebie i zaczął rozsyłać”. Tak działo się u początku chrześcijaństwa i tak dzieje się do dzisiaj: Jezus powołuje i posyła do ewangelizacji. Każdy jest wybrany i ma zadanie do wypełnienia. Każdy dzień kryje w sobie pewną misję. Pomyślę o moim zadaniu, do jakiego zostałem wezwany. Jaką mam szczególną misję od Jezusa?
„Nie bierzcie ze sobą…”. Muszę być przygotowany na ubogie, skromne środki podczas pracy dla Jezusa. Nie ci odnoszą największe sukcesy, którzy są obficie we wszystko zaopatrzeni i zabezpieczeni. Ewangelizator posługuje się skromnymi środkami. Jezus oczekuje, że w pierwszym rzędzie mam polegać na Nim i Jego mocy, której mi udziela.
„Jeśli w jakimś miejscu was nie przyjmą…” Jezus uświadamia mi, że nie wszyscy ludzie są od razu otwarci na Słowa Boga. Nie wszyscy będę chcieli słuchać o Bogu, Kościele i Ewangelii. Nie zawsze też inni będą mnie akceptowali i przyjmowali moje słowa z życzliwością.
„Wyrzucali wiele złych duchów i uzdrawiali”. Jeśli zawierzę całkowicie Jezusowi będę mógł dokonywać wielkich rzeczy. Apostołowie czynili rzeczy po ludzku niemożliwe, ale tylko dlatego, że była z nimi moc Boża i w pełni zaufali, że Bóg ich prowadzi. Przypomnę sobie zdanie św. Pawła: „Wszystko mogę w tym, który mnie umacnia” (Flp 4,13)
III. Do czego Bóg mnie wzywa?
Zapytam się: Jakie jest moje główne zadanie, jakie otrzymałem od Boga? Czy wypełniam je dobrze? Czego najbardziej się lękam w mojej posłudze?
Piotr Koźlak CSsR