Lectio Divina

Sobota XIII tydzień zwykły

Po powrocie Jezusa z krainy Gadareńczyków podeszli do Niego uczniowie Jana i zapytali: «Dlaczego my i faryzeusze dużo pościmy, Twoi zaś uczniowie nie poszczą?» Jezus im rzekł: «Czy goście weselni mogą się smucić, dopóki pan młody jest z nimi? Lecz przyjdzie czas, kiedy zabiorą im pana młodego, a wtedy będą pościć. Nikt nie przyszywa łaty z surowego sukna do starego ubrania, gdyż łata obrywa ubranie, i gorsze staje się przedarcie. Nie wlewają też młodego wina do starych bukłaków. W przeciwnym razie bukłaki pękają, wino wycieka, a bukłaki przepadają. Ale młode wino wlewają do nowych bukłaków, a tak jedno i drugie się zachowuje».

Mt 9, 14-17

I. O czym mówi Bóg?

Jezus był nierozumiany przez uczonych w Piśmie, faryzeuszów i często także przez apostołów i uczniów. Dzisiejsza ewangelia do tego grona dodaje jeszcze uczniów Jana. Nie pojmowali, dlaczego wbrew ustalonemu od wieków w Izraelu zwyczajowi, Jezus w niewielkim stopniu albo wręcz wcale nie podkreślał znaczenia postu. Nie mieli do końca racji, ponieważ Jezus przestrzegał postu osobiście – kuszenie na pustyni (Mt 4,2), a także zachęcał innych do poszczenia, byleby nie czynić tego na pokaz (Mt 6,16). Jezus przekonuje, że są momenty, w których należy pościć i jest czas, kiedy obowiązkiem jest radować się.

II. Co Bóg mówi do mnie?

„Dlaczego my i faryzeusze dużo pościmy, Twoi zaś uczniowie nie poszczą?”. Być może i ja nie jeden już raz pytałem siebie czy innych, dlaczego trzeba pościć? Post nie jest łatwy, trzeba wysiłku, aby narzucić sobie odmowę czegoś  i wytrwać w postanowieniu. Jak do tej pory przeżywałem post? Czego sobie najczęściej odmawiałem? Jak reagowałem na głód, pragnienie, nieoglądanie telewizji, czy czegokolwiek innego?

Ludzie wierzący podejmują post ze względu na motywacje związane z wiarą. Nie poszczą, by schudnąć. Ostateczną motywacją poszczenia jest miłość do Chrystusa. Zapytam się, jakie intencje towarzyszą postowi, który podejmuję? Z jakiego powodu jestem gotowy sobie czegoś odmówić?

Jezus zwracając się do uczniów Jana mówi, że przyjdzie czas, gdy zabraknie pana młodego. Post, czyli że czegoś brak, czegoś nie mam, coś lub kogoś straciłem. Największym „postem” jest brak Jezusa w moim życiu. Za każdym razem, gdy Go tracę powinienem pościć. Post wówczas pomoże mi walczyć ze zmysłami, pragnieniami, potrzebami, które osłabiają moją wieź z Jezusem. Zapytam się, kiedy i z jakiego powodu najczęściej tracę w życiu kontakt z Bogiem? Co jest główną przyczyną, że gubię Oblubieńca?

„Nikt nie przyszywa łaty  z surowego sukna do starego ubrania… nie wlewa się też młodego wina do starych bukłaków…” . Co może być najgorszym zachowaniem w poszczeniu? Bezmyślność. We wszystkim, co czynię dla rozwoju mojej wiary Jezus oczekuje, że będę czynił refleksję na tym, co robię. Czy zauważam w swoim życiu niedobre przyzwyczajenia, pomieszanie niepotrzebnych praktyk religijnych? Muszę wiedzieć, że bezmyślność w praktykach religijnych obniża poziom życia duchowego.

„Młode wino należy wlewać do nowych bukłaków”. Jezus mi przypomina, że nie można dawnych zwyczajów traktować jako niewzruszone i niezmienne w sytuacji, gdy Jego przyjście i nauka jest czymś absolutnie nowym. Wcześniejsza rzeczywistość została potraktowana jak stare i bezużyteczne ubranie. Jednak nie można powiedzieć też, że to, co dawne zostało zniesione. Stare wino zostało zachowane, nie zostało wylane, tylko wlano je do nowych bukłaków. Nowa rzeczywistość to skarb, który sprawia, że wszystko – nowe i stare – staje się cenne i wartościowe.

III. Do czego Bóg mnie wzywa?

„Wszystko ma swój czas, i jest wyznaczona godzina na wszystkie sprawy pod niebem: czas płaczu i czas śmiechu, czas milczenia i czas mówienia” (Koh 3, 1. 4.7).

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *