Blog
Czwartek II tydzień Wielkiego Postu
Łk 16, 19-31
piękne straszenie piekłem…
Coraz rzadziej się słyszy kazania lub katechezy na temat piekła. Samo słowo „piekło”używane jest dziś bardzo rzadko. Istnieją teorie dotyczące „życia po życiu”, które wykluczają jego istnienie. Niektórzy, słysząc o nim, śmieją się i kpią, mówiąc: Jak byłem małym dzieckiem, to straszono mnie piekłem, ale teraz jestem dorosły, więc nikt nie będzie mnie straszył.
Dlaczego tak się dzieje? Czy rzeczywiście tak straszono małe dzieci?
Dzieci, słysząc o piekle, boją się, ale też bardzo chcą się poprawić —chcą być dobre, miłe, grzeczne i szczere; robią wszystko, aby w to złe miejsce nie trafić. Ten dziecięcy strach jest piękny, bo prowadzi do pięknego życia. Piękny, bo wyzwala szlachetne pragnienia. Co w takim razie stało się z sercami ludzi dorosłych? Coraz więcej z nich nie uznaje piekła, nie boi się go. Coraz więcej dorosłych nie dopuszcza do świadomości myśli, że Bóg za dobre wynagradza, a za złe karze. Może dlatego tyle bólu i tyle krzywdy wśród ludzi…?
Opowieść o bogaczu i Łazarzu jest dobrze znana. Obaj umarli. Jeden poszedł do nieba, drugi do piekła. Jezus tak mówi o bogaczu, który umarł i został pogrzebany: Gdy w Otchłani, pogrążony w mękach, podniósł oczy, ujrzał z daleka Abrahama i Łazarza na jego łonie. I zawołał: «Ojcze Abrahamie, ulituj się nade mną i poślij Łazarza; niech koniec swego palca umoczy w wodzie i ochłodzi mój język, bo strasznie cierpię w tym płomieniu» (zob. Łk 16, 19-31).
Panie Jezu, chcę cały należeć do Ciebie. Udzielaj mi ducha bojaźni Bożej, abym się nie stał pyszny i zarozumiały.