Lectio Divina

Świętych Cyryla i Metodego, patronów Europy

Jezus wyznaczył jeszcze innych siedemdziesięciu dwu uczniów i wysłał ich po dwóch przed sobą do każdego miasta i miejscowości, dokąd sam przyjść zamierzał. Powiedział też do nich:

«Żniwo wprawdzie wielkie, ale robotników mało; proście więc Pana żniwa, żeby wyprawił robotników na swoje żniwo. Idźcie! Oto posyłam was jak owce między wilki. Nie noście z sobą trzosa ani torby, ani sandałów; i nikogo w drodze nie pozdrawiajcie.

Gdy wejdziecie do jakiegoś domu, najpierw mówcie: Pokój temu domowi. Jeśli tam mieszka człowiek godny pokoju, wasz pokój spocznie na nim; jeśli nie, powróci do was. W tym samym domu zostańcie, jedząc i pijąc, co będą mieli: bo zasługuje robotnik na swoją zapłatę. Nie przechodźcie z domu do domu. Jeśli do jakiegoś miasta wejdziecie i przyjmą was, jedzcie, co wam podadzą; uzdrawiajcie chorych, którzy tam są, i mówcie im: Przybliżyło się do was królestwo Boże». (Łk 10, 1-9)

I. O czym mówi Bóg?

Tylko w Ewangelii wg św. Łukasza, obok apostołów i uczniów, jest mowa o tak zwanych siedemdziesięciu dwóch, których Jezus wysłał po dwóch na pracę misyjną. W innym miejscu można przeczytać o powołaniu „70”, jako analogia do 70 narodów ziemi lub 70 starszych (Lb 11,16n) albo tylu samo członków Sanherdrynu. Najpierw mówi im, że wszystko jest przygotowane – pozostaje im tylko głosić słowo. Punktem wyjścia jest praktyka ubóstwa. Przestrzega ich także przed niebezpieczeństwami i daje uczniom proste rady, jak maja się zachować będąc wśród ludzi, którym głoszą Dobrą Nowinę. Wszystko, co czynią ma służyć tylko jednemu: rozwojowi Królestwa Bożego.

II. Co Bóg mówi do mnie?

„Spośród swoich uczniów Pan wyznaczył jeszcze innych…”. Jezus ustanowił najpierw dwunastu apostołów – to była najbliższa Jego wspólnota. Powołał potem wielu uczniów, a wśród nich wyznaczył jeszcze siedemdziesięciu dwóch. Boski Nauczyciel ciągle powołuje nowych uczniów. „Spośród innych”, czyli jest wielu ludzi wierzących, ale Jezus niektórych powołuje do szczególnych dzieł. „On też ustanowił jednych apostołami, innych prorokami, innych ewangelistami, innych pasterzami i nauczycielami, aby przysposobili świętych do wykonywania posługi dla budowania Ciała Chrystusowego” ((Ef 4, 11-12). Czy czuję się wezwany i posłany przez Jezusa? Czy raczej mówię sobie, że ktoś innych powinien to czynić?

„Wysłał ich przed sobą do każdego miasta i miejscowości, dokąd sam przyjść zamierzał”. W moim głoszeniu Ewangelii – jakakolwiek to będzie forma i sposób – muszą pamiętać o jednym: to Jezus i Jego słowo jest najważniejsze. To, jak żyję, i to co mówię ma innym przybliżać Jezusa, ma prowadzić do spotkania z Nim. Jezus jest gotowy na spotkanie z każdym, ale ode mnie oczekuje, że będę odpowiednio potrafił innych przygotować na rozmowę z moim Mistrzem i Nauczycielem. Czy mogę powiedzieć, że choć raz w życiu pomogłem komuś spotkać się z Jezusem?

„Idźcie, posyłam was jak owce między wilki”. Bycie uczniem Jezusa w zlaicyzowanym świecie nie jest łatwe. Tak było zawsze. Słowa Mistrza z Nazaretu jednych zachwycają, innych wyprowadzają z równowagi lub denerwują. Nie chcą słuchać o Bogu, Kościele, pokucie czy przebaczaniu. Mają inna hierarchie wartości. Mówić do takich osób słowami Ewangelii to narazić się na kpinę lub odrzucenie. Uczeń Jezusa musi być przygotowany, że będzie jak bezbronna owca pośród drapieżnych wilków.

Jezus prosi mnie, bym w swojej posłudze głoszenia był człowiekiem skromnym, pokornym i nie wymagającym za wiele dla siebie. Powinienem zadowolić się tym, co mi inni ofiarują z dobroci serca.

III. Do czego Bóg mnie wzywa?

„Gdy do jakiego domu wejdziecie, mówicie: Pokój temu domowi”. Czy moje słowa i zachowanie wnoszą pokój wśród moich domowników, sąsiadów, osób z którymi pracuję?

Piotr Koźlak CssR

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *