Lectio Divina

Sobota XXXII tydzień zwykły

Jezus opowiedział swoim uczniom przypowieść o tym, że zawsze powinni się modlić i nie ustawać: «W pewnym mieście żył sędzia, który Boga się nie bał i nie liczył się z ludźmi.

W tym samym mieście żyła wdowa, która przychodziła do niego z prośbą: „Obroń mnie przed moim przeciwnikiem!” Przez pewien czas nie chciał; lecz potem rzekł do siebie: „Chociaż Boga się nie boję ani z ludźmi się nie liczę, to jednak, ponieważ naprzykrza mi się ta wdowa, wezmę ją w obronę, żeby nie nachodziła mnie bez końca i nie zadręczała mnie”».

I Pan dodał: «Słuchajcie, co mówi ten niesprawiedliwy sędzia. A Bóg, czyż nie weźmie w obronę swoich wybranych, którzy dniem i nocą wołają do Niego, i czy będzie zwlekał w ich sprawie? Powiadam wam, że prędko weźmie ich w obronę. Czy jednak Syn Człowieczy znajdzie wiarę na ziemi, gdy przyjdzie?»

I. O czym mówi Bóg?

Jezus chcąc rozpalić w uczniach ducha modlitwy opowiada im przypowieść o sędzi i wdowie. Przykład zaczerpnął z ówczesnych stosunków międzyludzkich. Sędzia opisany jest jako człowiek, którego nie obchodzi ani Bóg, ani inni ludzie. Ze względu na swoją pozycję społeczną może innych lekceważyć. Jego przeciwieństwem jest kobieta, która mieszka w tym samym mieście, ale ze względu, że została wdową jest bezradna wobec swoich przeciwników. Przypowieść pozwala zrozumieć, że relacja między człowiekiem a Bogiem, jest więź między tym, kto potrzebuje pomocy, a osobą, która może zaradzić potrzebom. Wymagana jest jednak cierpliwość i wytrwałość w prośbie.

Aby modlitwa przynosiła owoce, skutki musi być wierna, wytrwała.

II. Co Bóg mówi do mnie?

Jezus rozpoczynając swoją przypowieść, mówi, że uczniowie „zawsze powinni się modlić i nie ustawać”. To zdanie jest kluczem do prawidłowej interpretacji przypowieści. Wytrwała modlitwa jest testem na wiarę w Opatrzność Boga. Jezus wytrwałość w modlitwie porównuje do „naprzykrzania się”, jakie zastosowała biedna wdowa wobec pewnego siebie sędziego. Grecki czasownik może także przetłumaczyć także: „kręcić się komuś przed oczami”, to znaczy, że jeżeli na czymś mi zależy to jestem gotowy wielokrotnie powtarzać jakąś czynność, będę zdeterminowany w osiągnięciu celu. Pomyśle o mojej modlitwie, czy ma cechy determinacji, naprzykrzania się. Modlic się wytrwale to przede wszystkim regularnie, codziennie, rano i wieczorem. Nie wtedy, kiedy „czuję potrzebę”. Modlitwa – jej regularność – nie może zależeć od mojego samopoczucia.

„Obroń mnie przed moim przeciwnikiem” – prosiła wdowa sędziego, który jawi się jako cynik i egocentryk. Jednak wytrwałość wdowy w proszeniu go skłania w końcu bezbożnego sędziego do dobrego czynu. Jezus na tym przykładzie ukazuje prawdę, że jeżeli tak człowiek jest zdolny do pomocy, o ileż bardziej miłosierny Bóg. „A czy Bóg nie weźmie w obronę swoich wybranych, którzy dniem i nocą wołają do Niego?” Bóg zawsze odpowiada na nasze modlitwy, i nigdy nie zwleka, zawsze obroni.

Jakie warunki należy muszę spełnić, by Bóg przyszedł mi z pomocą? Jezus przypomina, że powinienem się modlić „dniem i nocą”, tzn. kiedy trzeba to nie jest ważna pora i długość czasu spędzonego przed Bogiem. Konieczna jest wiara, musze wierzyć, że Bóg mi dopomoże.

„Czy jednak Syn Człowieczy znajdzie wiarę na ziemi, gdy przyjdzie?”. Pytanie Jezusa ma pobudzić uczniów do troski o wiarę. Wytrwała modlitwa buduje i umacnia wiarę, i w ten sposób przygotowuje na ostateczne spotkanie z Jezusem przy końcu czasów.

III. Do czego Bóg mnie wzywa?

Postanowię sobie wierzyć w pomoc Boga mimo różnych niepowodzeń. Przeczytam fragment Łk 2,37 o wdowie Annie, która modliła się „dniem i nocą”.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *