Blog
Święto św. Brygidy, patronki Europy
Jezus powiedział do swoich uczniów:
«Ja jestem prawdziwym krzewem winnym, a Ojciec mój jest tym, który go uprawia. Każdą latorośl, która nie przynosi we Mnie owocu, odcina, a każdą, która przynosi owoc, oczyszcza, aby przynosiła owoc obfitszy. Wy już jesteście czyści dzięki słowu, które wypowiedziałem do was. Trwajcie we Mnie, a Ja w was będę trwać. Podobnie jak latorośl nie może przynosić owocu sama z siebie – jeżeli nie trwa w winnym krzewie – tak samo i wy, jeżeli we Mnie trwać nie będziecie.
Ja jestem krzewem winnym, wy – latoroślami. Kto trwa we Mnie, a Ja w nim, ten przynosi owoc obfity, ponieważ beze Mnie nic nie możecie uczynić. Ten, kto nie trwa we Mnie, zostanie wyrzucony jak winna latorośl i uschnie. Potem ją zbierają i wrzucają w ogień, i płonie. Jeżeli we Mnie trwać będziecie, a słowa moje w was, to proście, o cokolwiek chcecie, a to wam się spełni. Ojciec mój przez to dozna chwały, że owoc obfity przyniesiecie i staniecie się moimi uczniami». (J 15, 1-8)
I. O czym mówi Bóg?
Krzew winny i winnica to szczególna biblijna metafora. Znana była w Starym Testamencie, gdzie winnicą nazywany był naród wybrany, a nabrała nowego bogactwa, gdy Jezus siebie nazywa Krzewem Winnym, a uczniów latoroślami. W obrazie zaczerpniętym z popularnej w Izraelu uprawy winogron Jezus ukazuje relację między Nim, Ojcem a uczniami. W Nowym Testamencie to już sam Chrystus jest prawdziwym, najlepszym i najszlachetniejszym krzewem winorośli, w którym wypełnia się przymierze. Gospodarzem winnicy jest Ojciec i On dba, by latorośle – uczniowie byli zakorzenieni w krzewie, i by przynosili owoce. Narzędziem oczyszczającym uczniów jest Słowo Boże.
II. Co Bóg mówi do mnie?
„Jezus mówi: Ja jestem prawdziwym krzewem winnym, a Ojciec mój jest tym, który uprawia”. Jezus odwołując się do znanego dla Izraelitów obrazu biblijnej winnicy, siebie nazywa krzewem winnym. On jest życiodajnym krzewem, On ma w sobie prawdziwe życie. Jest to życie Boże, ponieważ Ojciec jest tym, który nad winnicą czuwa. Winnica, czyli wiele krzewów winorośli z jej gałęziami oznacza już nie tle Izraela, co wspólnotę Kościoła. Innym biblijnym obrazem Kościoła, o którym będzie mówił Jezus to Pasterz i owce. A św. Paweł przedstawi różnorodność wiernych z ich charyzmatami w obrazie ciała: Kościół to Mistyczne Ciało Jezusa na wzór ciała człowieka: różne części ciała są sobie nawzajem potrzebne.
„Każdą latorośl, która nie przynosi we Mnie owocu, odcina, a każdą, która przynosi owoc oczyszcza, aby przynosiła owoc jeszcze obfitszy”. Zastanowię się, jakie moje zachowania są nie tylko niepotrzebne, ale i szkodliwe dla mojego wzrostu duchowego. Co we mnie Jezus musiał by „odciąć”, by moje życie bardziej owocowało? Przycinanie i oczyszczanie tego, co niepotrzebne zawsze związane jest z wysiłkiem, trudem a nawet bólem czy cierpieniem.
„Trwajcie we Mnie,a Ja będę trwał w was”. Zachęta Jezusa ma swoją wielką rację, ponieważ „beze Mnie nic nie możecie uczynić”. Trwać w jedności z Jezusem oznacza trwać w Bożej miłości, co w codziennym życiu wyraża się w zachowywaniu Bożych przykazań, z których pierwsze jest kochać na wzór Mistrza. „Trwajcie w miłości mojej. Jeżeli będzie trwać w miłości mojej, będzie zachowywać moje przykazania, tak jak Ja zachowałem przykazania Ojca mego i trwam w Jego miłości” (J 15, 9-10).
III. Do czego Bóg mnie wzywa?
„Brygida przyczyniła się do budowy wspólnoty kościelnej, w szczególnie krytycznym momencie jej dziejów przez swoje głębokie zrozumienie tajemnicy Chrystusa i Kościoła. Dzięki wewnętrznemu zjednoczeniu z Chrystusem stała się punktem odniesienia dla wielu osób w Kościele swojej epoki. W Brygidzie można dostrzec moc proroctwa. Czasem w jej wypowiedziach słychać jakby echo wielkich proroków starożytności. Brygida nie lęka się przemawiać do władców i papieży, ukazując, jak zamysły Boże spełniają się w wydarzeniach historycznych. Nie szczędzi surowych napomnień także wówczas, gdy mówi o odnowie moralnej chrześcijańskiego ludu i samego duchowieństwa” ( z listu Jana Pawła II ogłuszającego św. Brygidę Szwedzką patronką Europy).