Blog
Sobota X tydzień zwykły
Sobota X tygodnia
Jezus powiedział do swoich uczniów: „Słyszeliście, że powiedziano przodkom: »Nie będziesz fałszywie przysięgał, lecz dotrzymasz Panu swej przysięgi«. A Ja wam powiadam: Wcale nie przysięgajcie – ani na niebo, bo jest tronem Boga; ani na ziemię, bo jest podnóżkiem stóp Jego; ani na Jerozolimę, bo jest miastem wielkiego Króla. Ani na swoją głowę nie przysięgaj, bo nawet jednego włosa nie możesz uczynić białym albo czarnym. Niech wasza mowa będzie: Tak, tak; nie, nie. A co nadto jest, od Złego pochodzi”. Mt 5, 33–37
Zależy od okoliczności
Przysłuchiwałem się kiedyś rozmowie kilku dziewczynek; myślę, że chodziły do pierwszej albo drugiej klasy. Wracały ze szkoły. Na plecach miały kolorowe tornistry. Żaliły się trochę na swoją ukochaną nauczycielkę. Właśnie tego dnia pani zrobiła dzieciom małe podsumowanie. Powiedziała każdemu, co jest w nim cennego, ale też co ją w nim martwi. Każdemu na coś zwróciła uwagę. Dziewczynki miały pretensje, że wychowawczyni mówiła przed całą klasą i na dodatek prosiła, aby wszyscy porozmawiali na ten temat ze swoimi rodzicami. Próbowały jakoś sobie wytłumaczyć, że może niekoniecznie trzeba im o tym powiedzieć. Zawstydziła mnie jednak dziewczynka, która stwierdziła: „Ja wiem, że to będzie trudne, ale jak pani prosiła, to trzeba to zrobić. Będzie mi trudno się przyznać do tego, o czym pani mówiła, ale…”
Starszym dość łatwo przychodzi tłumaczenie się wykrętami: Przecież nie trzeba zawsze o wszystkim mówić. Niekoniecznie trzeba się przyznawać do wszystkiego. Po co komu taka wiedza?! A co mu właściwie do tego?! Wszystko przecież zależy od okoliczności… Tymczasem w tej kwestii jest tylko jedna zasada: Tak, tak; nie, nie!
Panie Jezu! Dziękuję za każde Twoje trudne słowo. Dziękuję za każde napomnienie i wezwanie do prawdomówności. To przecież oczywiste, a jednak czasem…
Przepraszam za każde kłamstwo, za każdą zatajoną prawdę i każdą półprawdę.
ks. Eugeniusz Ploch