Blog
Środa X tydzień zwykły
Mt 5, 17-19
Jezus powiedział do swoich apostołów:
«Idźcie i głoście: Bliskie już jest królestwo niebieskie. Uzdrawiajcie chorych, wskrzeszajcie umarłych, oczyszczajcie trędowatych, wypędzajcie złe duchy. Darmo otrzymaliście, darmo dawajcie. Nie zdobywajcie złota ani srebra, ani miedzi do swych trzosów. Nie bierzcie w drogę torby ani dwóch sukien, ani sandałów, ani laski. Wart jest bowiem robotnik swej strawy.
A gdy przyjdziecie do jakiegoś miasta albo wsi, wywiedzcie się, kto tam jest godny, i u niego zatrzymajcie się, dopóki nie wyjdziecie.
Wchodząc do domu, przywitajcie go pozdrowieniem. Jeśli dom na to zasługuje, niech zstąpi na niego pokój wasz; jeśli zaś nie zasługuje, niech pokój wasz powróci do was».
I. O czym mówi Bóg?
Na przestrzeni wieków ludzie zawsze pytali o wartość i znaczenie praw religijnych: czy odpowiadają w pełni woli Bożej i czy obowiązują zawsze i w każdej sytuacji. Pytano także, czy otrzymane prawa Boże nie uległy zniekształceniu poprzez interpretację dokonaną przez człowieka w określonej sytuacji historycznej. Zwrócę uwagę, że Jezus już w pierwszym zdaniu jasno określa swoje zadanie: nie przeszedł znieść, ale wypełnić prawo Boże i przesłanie proroków.
II. Co Bóg m owi do mnie?
Gdy chrześcijaństwo zaczęło się coraz bardziej rozszerzać w środowiskach judaistycznych i pogańskich, wiele osób zadawało sobie pytanie, czy radykalność i siła Ewangelii nie wyprze dawnych zwyczajów i norm, które dotychczas pomagały wierzyć w Boga. Można by i takie wątpliwości mieć dzisiaj. Przeczytam zatem spokojnie zdanie Jezusa: „Nie przeszedłem znieść, ale wypełnić” – zapewnia Jezus. Uświadamia mi, że prawo Boże ma być dla mnie fundamentem życia, którego nie mogę zmieniać według tylko własnego osądu. Uczy mnie, że istnieją wartości i prawa, które są nienaruszalne, nie zależnie w jakim czasie się żyje.
„Ani jedna jota, ani jedna kreska nie zmieni się…” – zapewnia mnie Jezus. Najważniejsze zadanie, jakie stawia przede mną Jezus to mocne trzymanie się Słowa Bożego. Różnorakie ideologie, które były i jeszcze powstaną – przeminą. Tym, co na pewno postanie, będzie zawsze niezmienne i ma stać się dla mnie oparciem we wszelkich momentach życia to Słowo Boga. Poproszę w modlitwie o to, bym zawsze czytał i wierzył Słowu, jakie pozostawił Bóg dla mnie.
Ważne są tez ostatnie zdania: „Ktokolwiek zniósłby jedno z tych przykazań…” – Jezus przestrzega mnie przed „rozmiękczaniem, rozwadnianiem” Słowa Bożego, czyli nie próbował zmieniać znaczenia słów Bożych tylko dlatego, ze są wymagające, albo z powodu że coś mi w nich nie odpowiada. Zapytam się zatem o moją bezwzględną wierność i posłuszeństwo Słowu Bożemu. Czy potrafię je przyjąć je w takiej formie, jak jest napisane?
III. Do czego Bóg mnie wzywa?
W modlitwie poproszę o wierność Słowu Bożemu.